• Strona główna
  • Przygotowanie
  • Twoje CV
  • Rozmowa i pytania
    • Pytania standardowe
    • Pytania – omówienie CV
    • Pytania – badanie cech
  • Assetment center itp.
  • O autorze
  • Kontakt

Pytania – badanie cech



Jak już wspomniałem pożądane cechy u większości kandydatów, niezależnie od stanowiska to głównie: inicjatywa/kreatywność, umiejętność osiągania celów, umiejętność efektywnego komunikowania się, umiejętność pracy w grupie/współpracy z innymi i umiejętność rozwiązywania problemów. Popatrzmy jak firmy zazwyczaj definiują sobie te cechy i jak osoba prowadząca rozmowę rekrutacyjną będzie próbowała ocenić u ciebie daną cechę.

Inicjatywa i umiejętność osiągania celów

Zazwyczaj firma będzie chciała tu sprawdzić czy dany kandydat potrafi realizować stawiane przed nim cele. Jednocześnie wspaniale byłoby gdyby dana osoba potrafiła realizować kilka celów jednocześnie, nadając im odpowiednie priorytety, planując jak je osiągnąć i podejmując odpowiednie działania, daj Boże jeszcze nowatorskie. W sytuacji idealnej kandydat przewiduje i omija przeszkody na drodze do osiągnięcia celu, ocenia i podejmuje ryzyko, jeśli potrzeba i angażuje innych tam, gdzie jest taka konieczność. Oczywiście, jeśli jest ustalony plan działania to kandydat przestrzega go skrupulatnie, w idealnej sytuacji weryfikując go i dostosowując do zmieniających się warunków.

Pytania, jakie możesz tu usłyszeć: „Proszę podać przykład celu, który postanowił pan osiągnąć.” „Jak pan dążył do osiągnięcia celu?”, „Z jakimi przeszkodami pan się spotkał i jak pan sobie z nimi poradził?”. W zależności od stanowiska, na jakie aplikujesz podawane przez ciebie przykłady mogą być różne. W przypadkach prostych celem może być osiągnięcie najlepszego wyniku w swojej grupie lub wygranie np. okresowego konkursu (dla przedstawiciela handlowego), w przypadkach rekrutacji na stanowiska kierownicze lepsze będą oczywiście cele nieco bardziej zaawansowane: ograniczenie rotacji ludzi w swoim zespole (gdy kluczowe w twojej przyszłej pracy ma być zarządzanie ludźmi), zredukowanie kosztów o jakiś konkretny procent, podniesienie obrotów, usprawnienie pewnych procesów itp. Istotne jest, żebyś mógł powiedzieć dlaczego taki właśnie cel sobie postawiłeś, co miało to dać firmie. Kiedy już zdecydujesz jaki cel będzie odpowiednim przykładem postaraj się pokazać, że zaplanowałeś sobie konkretne działania mające doprowadzić do jego realizacji. Mogą to być kolejne etapy projektu, zdobywanie nowych klientów, wprowadzanie nowych produktów, ważne jest ponownie, żeby pokazać spójność całego planu. Potem należy opisać wprowadzanie planu w czyn z ewentualnym pokonywaniem pokazujących się po drodze przeszkód i w efekcie oczywiście swój sukces. :)

Przykład: Będąc przedstawicielem handlowym założyłem sobie, że chcę mieć najlepszy wynik w grupie w za dwa miesiące. Wyliczyłem, że aby to osiągnąć mój obrót generowany przez aktualnych klientów musi wzrosnąć o 10% i muszę w ciągu przyszłego miesiąca pozyskać 4 nowych klientów o obrotach porównywalnych ze średnią. To był pierwszy etap planu. Teraz etap drugi: wytypowałem potencjalnych nowych klientów, sześciu – bo założyłem (z doświadczenia), że 1/3 z nich może nie być zainteresowanych współpracą. Etap kolejny: ustaliłem jak do nich dotrzeć – kiedy konkretnie ich odwiedzę, czy wcześniej umówię te wizyty czy będę działać z zaskoczenia (zależy od branży, specyfiki klientów itd.). Potem okresliłem sobie jak będę ich przekonywał do współpracy – jaką propozycję złożę (jakie produkty/usługi, w jakich cenach, jak będę argumentować). I mam za sobą część planowania związaną z nowymi klientami. Teraz kolejna sprawa – wzrost obrotu u istniejących klientów. Zastanowiłem się co można u nich poprawić, żeby wzrosły obroty? Niektórych wystarczyło bardziej „dopieścić” – częściej u nich bywać, w niektórych przypadkach zdecydowałem się zaproponować rozszerzenie asortymentu kupowanego przez nich, a gdzieniegdzie postawilem sobie za cel przebudowę półki tak, żeby zapewnić lepszą sprzedaż produktów i w ten sposób zwiększyć zakupy, a także zaplanowałem poprawę informacji o produktach – ilość i dostępność materiałów reklamowych”. Trzeba tu opisać konkretne akcje, które zostały zaplanowane a nastepnie ich realizację.

Powyższy opis obrazuje mniej więcej jak powinien wyglądać przykład na osiąganie celu. Kandydat pokazuje, że wie co i dlaczego chciał osiągnąć, zaplanował sobie jak to zrobić no i oczywiście zrobił. W podobny sposób powinny wyglądać inne odpowiedzi na ten temat (na inne stanowiska).

Kreatywność

…ale też w pewien sposób zdolności komunikacyjne, o których nieco dalej. Pytanie to ma na celu ocenić czy jesteś osobą twórczą, a jeśli tak to czy potrafisz swoje pomysły wcielać w życie. Możesz tu spodziewać się pytania „czy miał pan kiedyś dobry pomysł, do którego musiał pan kogoś przekonać?”, „jakich argumentów pan używał?”.

Dobrym przykładem na kreatywność będzie wszystko, co może pokazać twoją przydatność w nowym miejscu pracy. Choćby taka historia:

Miałem pomysł jak ograniczyć koszty związane z flotą samochodową, firma była w przededniu wymiany samochodów na nowe, co wiązało się z dużym wydatkiem. Sprawdziłem ile kosztowałoby nas wynajęcie samochodów zamiast ich zakupu, wstępne wyliczenia wyglądały bardzo zachęcająco, postanowiłem włączyć do pomysłu naszego głównego księgowego. Poszedłem do niego i opisałem mu swoją koncepcję, wspólnie przeprowadziliśmy bardziej szczegółowe analizy, zastanowiliśmy się jak zebrać oferty od firm wynajmujących samochody, wybraliśmy najkorzystniejszą i razem przedstawiliśmy pomysł prezesowi. Nie było łatwo, bo praktycznie postawiliśmy na głowie dotychczasowe przyzwyczajenia, ale pokazaliśmy korzyści płynące dla firmy z tego rozwiązania, które były bezsporne i w ten sposób przekonaliśmy prezesa do zmiany. Firma zaoszczędziła w skali roku 45 000 PLN a prezes publicznie pochwalił nasze wysiłki.

To pewnie mógłby być dobry przykład dla pracownika finansów/księgowości, albo dla managera średniego szczebla. Jest pomysł, dość istotny dla firmy, będący innowacją, do którego trzeba przekonać kogoś ważnego. Pokazujemy, że potrafimy korzystać właściwie z zasobów – włączyliśmy głównego księgowego a odpowiednia argumentacja, jaką zawsze będzie pokazywanie korzyści i oparcie na konkretnych danych pozwoliła wcielić pomysł w życie.

Zdolności komunikacyjne 

Tu będziesz pilnie obserwowany raczej niż pytany. Co będzie oceniane? Przede wszystkim umiejętność tzw. aktywnego słuchania, czyli: skupienie na rozmówcy, zadawanie pytań uściślających typu „jeśli dobrze zrozumiałem to chciała pani powiedzieć, że…?” albo „czy mógłby pan trochę więcej powiedzieć o…?”. Twój rozmówca będzie obserwował czy w trakcie rozmowy utrzymujesz kontakt wzrokowy, czy potrafisz się jasno i zwięźle wypowiadać, czy twoje wypowiedzi wzbudzają zaufanie (ton głosu, pewność). Ważna podpowiedź (będzie się przewijała jeszcze przy okazji innych tematów): staraj się – o ile jesteś w stanie to kontrolować – nie używać zwrotów „wydaje mi się”, „przypuszczam”, „chyba”, „prawdopodobnie”, „może”. Świadczą o twoim niezdecydowaniu, niepewności itp. Zwłaszcza unikaj takich sformułowań w trakcie opisywania np. swoich osiągnięć, mocnych stron itd. Zbyt częste używanie tego typu zwrotów kreuje niezbyt pozytywny obraz twojej osoby w oczach rozmówcy, nawet podświadomie (przypomnij sobie, albo zaobserwuj swoje reakcje, gdy w trakcie wywiadu podobnych słów używa np. znany polityk – sam się denerwujesz jego niekompetencją i wykręcaniem od odpowiedzi). Jeśli możesz używaj sformułowań typu „sądzę, że”, „uważam, że”, „z mojego doświadczenia wynika, że”, „jestem pewien, że” itd. Taki język niesie pozytywny wizerunek osoby wiedzącej o czym mówi, pewnej swoich racji.

Umiejętność współpracy z innymi

W tym przypadku ocenie podlegać będą twoje umiejętności efektywnej współpracy z innymi ludźmi. W domyśle – przyszłymi współpracownikami, bądź nawet podwładnymi. Przesłuchanie, jakiemu zostaniesz poddany będzie miało na celu ocenę czy stwarzasz dobrą atmosferę w pracy, czy pomagasz innym w osiągnięciu wspólnego celu, jak sobie będziesz radzić w sytuacjach konfliktowych, czy respektujesz inne niż twoje własne poglądy.

Mogą tu się pojawić pytania typu: ”czy był pan kiedyś członkiem jakiejś grupy, co to była za grupa, jaki miała cel swojego istnienia?” itd. Może zdarzyć się pytanie „czy miał pan do czynienia z konfliktem w grupie, jak się pan zachował” itp. Może też pojawić się pytanie zahaczające o predyspozycje managerskie „czy był pan kiedyś liderem jakiejś grupy” itd.

Dobrą odpowiedzią jest tu zawsze oczywiście opisanie odpowiedniej sytuacji ze swojej poprzedniej pracy, ale może też być to zupełnie inna sytuacja. Popatrzmy na inny przykład:

Byłem kiedyś kapitanem szkolnej/podwórkowej drużyny piłki ręcznej. Graliśmy w lidze międzyszkolnej o mistrzostwo regionu. Pomagał nam nauczyciel WF, który kiedyś był trenerem. Ja jako kapitan pracowałem wraz z trenerem nad strategicznymi ustaleniami takimi jak odpowiednie ustawienie drużyny czy dobór zawodników a na boisku byłem odpowiedzialny za realizowanie ustalonej strategii, koordynowanie i kontrolowanie gry kolegów. Przypominałem im o ustaleniach poczynionych przed meczem np. w sytuacjach, kiedy zapominali jakiego gracza z drużyny przeciwnej mają pod opieką czy też w jaki sposób mamy atakować. Zdarzało się, że musiałem zażegnywać spory, kiedy ludzie nawzajem mieli do siebie pretensje o niewykorzystane sytuacje, albo utracone z czyjejś winy bramki. Zwykle proponowałem wspólne rozpatrzenie takiej sytuacji po meczu i przypominałem co jeszcze mamy do zrobienia – utrzymywałem drużynę w dyscyplinie i stwarzałem ponownie atmosferę współpracy. Na treningach jako doświadczony zawodnik tłumaczyłem nowym graczom szczegóły poszczególnych zagrań, zdarzało się też, że pomagałem poprawić jakiś element komuś, komu nieszczególnie wychodziło coś na meczu.

I mamy przykład na pracę w grupie pokazujący jednocześnie obowiązki lidera (kontrola, koordynacja, pomoc, wdrażanie nowych itd.) i zachowanie w sytuacjach konfliktowych (łagodzenie sporów, dążenie do kompromisu, utrzymywanie ducha zespołu).

Umiejętność rozwiązywania problemów

Tu dość prosto – czy potrafisz w pracy rozpoznać problem, określić jego przyczynę, spojrzeć na problem pod różnymi kątami i wreszcie: znaleźć metodę jego rozwiązania. Wygląda łatwo, prawda? Ta część ma też odpowiedzieć na nieco ukryte pytania: czy masz umysł analityczny – czy zastanawiasz się nad przyczynami problemu, żeby je wyeliminować na przyszłość czy tylko próbujesz rozwiązywać doraźnie swoje kłopoty, czy analizujesz różne rozwiązania i wybierasz najlepsze czy też stosujesz pierwszy pomysł, który ci przychodzi do głowy. Czy potrafisz skonsultować się z innymi, może bardziej doświadczonymi czy też starasz się sam rozwiązywać wszystkie problemy. Aha, oczywiście chodzi również o to czy potrafisz wyciągać wnioski na przyszłość zarówno z sukcesów jak i porażek!

Pytania, które tu padają są dość oczywiste: „Czy miałeś kiedyś poważny problem, jak sobie z nim poradziłeś?”, „Opowiedz o trudnej sytuacji, którą musiałeś w jakiś sposób rozwiązać” itd.

Jak na to odpowiadać? Przede wszystkim – waga opisywanego problemu musi być poważna. Rozmówca chce usłyszeć m.in. co dla ciebie oznacza pojęcie „poważny problem”. Odpowiedź „miałem kiedyś problem ze zrobieniem targetu miesięcznego” niekoniecznie jest tu na miejscu. Dobrym przykładem może być np. sytuacja konfliktowa u jednego z kluczowych klientów, która groziła startą dużego obrotu. Spójrzmy na nieco inne podejście do tematu:

Po skończeniu studiów chciałem się usamodzielnić – wyprowadzić od rodziców. Miałem trochę kasy uzbieranej, zapragnąłem kupić mieszkanie. Pracowałem już wtedy, więc mogłem poszczycić się regularnymi dochodami. Rozpocząłem od zweryfikowania moich możliwości finansowych. Rozejrzałem się na rynku i określiłem jak duże mieszkanie chciałbym mieć i w jakim rejonie miasta. Następnie na podstawie ogłoszeń w prasie i Internecie określiłem sobie ile takie mieszkanie będzie kosztować. Mając takie dane rozważyłem możliwości finansowe. W grę wchodziło kupno mieszkania na kredyt albo pożyczenie pieniędzy od rodziców. Ten drugi wariant wykluczyłem dość szybko – rodzice nie dysponowali wystarczającą ilością pieniędzy. Pozostał kredyt. Sprawdziłem ofertę kredytową kilku banków, wytypowanych na podstawie opinii i rekomendacji, które przeczytałem w Internecie. Zasięgnąłem również zdania znajomych, którzy w ostatnim czasie kupowali mieszkania. Odrzuciłem dwie najsłabsze oferty a z pozostałymi na placu boju bankami rozpocząłem rozmowy. Szybko okazało się, że w jednym przypadku nie mam wystarczającej zdolności kredytowej. Pozostały 3 oferty. Po spotkaniach i krótkich negocjacjach wybrałem ofertę jednego z nich. Taką, która gwarantowała mi najlepsze ceny ale też odpowiednią jakość obsługi. Jestem szczęśliwym posiadaczem małego mieszkanka, więc moje wysiłki zakończyły się powodzeniem ale sądzę, że teraz pewnie skorzystałbym z usług którejś z firm pośredniczących w kredytach np. Expandera czy OpenFinance.

Cóż tu mamy: pewien poważny problem, choć z życia prywatnego. Analityczne podejście do rozwiązania problemu (rozpatrywanie różnych opcji, porównywanie ofert), konsultacje z doświadczonymi, a nawet wyciągnięcie wniosku na przyszłość. Jednym słowem – poprawna odpowiedź.

Ostatnie posty

  • Dlaczego chcą rozmawiać – już mnie zaprosili na rozmowę.
  • Czy warto rozmawiać?
  • Witamy na rozmowakwalifikacyjna.pl

Kategorie

  • Ogólne

RSS Syndication

  • Wszystkie posty
  • Wszystkie komentarze

Reklama